near future

Moja majówka wygląda następująco: praca, dom, blog, sen. Muszę przyznać, że troszeczkę mi szkoda, bo nie mogę korzystać z tej dość dobrej pogody, ale przynajmniej wpadnie mi trochę grosza. Myślę, że nie jestem jedyną, która już powoli próbuję zaczepić się w jakimś barze w weekendy. Całe szczęście przede mną jeszcze czwartek i piątek na odpoczynek. Pojutrze będę w Lublinie (pełnoletność bywa uciążliwa). Planuję również spróbować upiec te cudowne, francuskie makaroniki, trzymajcie kciuki, by się udało! Jak wyjdzie, to się z Wami oczywiście przepisem podzielę. A jak Wam mija majówka? Mam nadzieję, że wykorzystujecie każdy dzień na maksa!

koszulka, spodnie – shein | buty – second hand

Share:

Komentarzy: 11

  1. 3 maja 2017 / 11:04

    U mnie na szczęście urlop do następnego poniedziałku 🙂

    Piękne masz trampeczki <3

  2. 3 maja 2017 / 11:19

    Mam nadzieję, że makaroniki wyjdą!:) Czekam na przepis ;p

  3. 3 maja 2017 / 17:36

    Znam ten schemat- szkoła, praca, dom, sen. Całe szczęście w święta mam wolne od pracy. 😉 Czekam na przepis! 🙂

  4. 4 maja 2017 / 07:26

    Świetna stylizacja bardzo ladnie w niej wyglądasz. Pozdrawiam !

  5. 4 maja 2017 / 18:28

    Te spodnie…zakochałam się ♥
    Trzymam kciuki za udane wypieki, też ostatnio bawiłam się w cukiernika, jednak z marnym skutkiem ;D

  6. 4 maja 2017 / 19:15

    Ja swoją majówkę spędziłam nad morzem! Było cudownie! Teraz zostało mi kilka wolnych dni do poniedziałku, więc wykorzystam go na blogowaniu :))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *