make up/make up tools haul

Witam Was w pierwszym tygodniu moich ferii! Kto jeszcze ma teraz? Przyznawać się! Było mnie ostatnio wszędzie mało, dopadła mnie podła grypa. Na szczęście czuję się już znacznie lepiej. Jednak, ze względu na moje przywiązanie z łóżkiem i gorącą herbatą, nie mogłam dla Was przygotować żadnej stylizacji (nadrobię!) i przychodzę z haulem kosmetycznym. Przybyło mi trochę nowości ze sklepu Gamiss i Rosegal. Zapraszam!

Chciałam wypróbować sztuczne rzęsy z chińskiej stronki, bo z tego co wiem, można trafić czasem na naprawdę świetne egzemplarze. Nie miałam okazji ich jeszcze “nosić”, jednak je przymierzałam i jak na pierwszy rzut oka wyglądają całkiem okej. Nie robią takiego szału jak rzęski z Ardell, ale jestem zadowolona. Nie powiem Wam czy są przyjemne w noszeniu, bo jeszcze nie miałam ich na sobie na tyle długo, ale kiedy przetestuje, to dam Wam znać na instagramie!

To już mój drugi pędzelek tego typu, tym razem oddałam go mamie. Męczyła mnie miesiącami, bym go dla niej zamówiła, bo zakochała się w tym, co już posiadam i ciągle podbierała mi go z toaletki. Najbardziej chyba podoba jej się to, że jest taki mięciutki! To całkowita prawda – jest cudowny w dotyku. Więcej o tych pędzlach pisałam tutaj – klik i robiłam również test na Youtubie – klik. 

Zwykłe białe pędzelki. Są dość malutkie, co oznacza, że są poręczne. Zmieszczą się do niewielkiej kosmetyczki, idealne w podroży! Zazwyczaj jestem zachwycona chińskimi pędzelkami, te jednak mają jedną wadę – wypadają im włoski. Nie jakoś masowo, ale pojedyncze się zdarzają. No cóż, mam nadzieje, że zaraz nie wyłysieją!

Kolejne pędzelki! Jestem zakochana w designie tych pędzelków, piękny marmurek! Do nich dołączona była ta cudowna, urocza kosmetyczka/etui. W porównaniu do poprzedników te już są wykonane znacznie lepiej, są też większe. Na razie jestem w nich zakochana po uszy!

Te eyelinery chodziły mi po głowie już jakiś czas, ale zawsze odkładałam je na później. Tym razem znalazły się jednak w moim koszyku. Nie używałam ich na sobie jeszcze, jednak po swatchach wydaje mi się, że będą dość trwałe. Chcecie żebym napisała o nich później recenzje? Jeśli tak to dajcie znać w komentarzu!

Kępki to był dar od losu, bo paczuszka przyszła do mnie parę dni przed studniówką. Byłam w kropce, bo kępki, które kupiłam okazały się za krótkie. Na szczęście przyszły te perełki i już wtedy wszystko grało. Jestem z nich ogromnie zadowolona, więc jeśli zastanawiacie się jakie kępki kupić niedużym kosztem, to sięgajcie śmiało po nie! Są cieniutkie, fajnie ułożone i naprawdę wygodnie się je przykleja, cudo!

rzęsy na pasku – klik | okrągły pędzel – klik | białe pędzle – klik | marmurowe pędzle – klik | eyelinery – klik | kępki rzęs – klik

Share:

Komentarzy: 3

  1. 30 stycznia 2018 / 23:15

    Życzę miło spędzonych ferii w takim razie ! 🙂 Ostatni zestaw pędzelków skradł moje serce ! *.*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *