You go, girl!

Bardzo dobrze się złożyło, że dziś zaplanowałam sobie sesje w domu, bo przez calutki dzień padało. Miło jak czasem idzie po naszej myśli! Jestem mega zadowolona z tych zdjęć, moim zdaniem wyszły naprawdę dobrze. Zbliżają się święta, ale muszę przyznać, że wcale ich nie czuje. Ze względu na moje “fit” życie nawet nie piekę żadnego ciasta, tak jak robiłam to co roku. Dziwne uczucie. Brakuje też trochę słońca i wyższej temperatury, zgadzacie się? Dobra, chwila, bo wychodzi na to, że zaczęłam wpis trochę… smutno, a wcale tak u mnie nie jest! Ostatnie moje dni są pełne radości. Dzięki wolnemu w szkole miałam czas na to, co kocham, udzielałam się aktywnie w social media, pracowałam w domu, budując swój zespół marzeń i popracowałam nad zdjęciami i filmami. Poza tym dostałam w ciągu ostatnich dni dużo wspaniałych wiadomości od moich obserwatorów na instagramie, nawet nie macie pojęcia jakie to miłe! Dziś na przykład opisałam krótko swoją przemianę, odzew był bardzo pozytywny. Parę ostatnich miesięcy było dla mnie czasem zmian. Pisałam to na instagramie i napisze to też tutaj. Prowadzenie bloga oraz praca w Next Level zmieniły mnie bardzo. Jeszcze nawet parę miesięcy temu byłam bardzo nieśmiałą dziewczyną, która bała się odezwać do ludzi. Wiem, trudno to sobie wyobrazić. Praca nad sobą to coś bardzo trudnego, być może część z Was zdaje sobie z tego sprawę. Jeśli jednak nie podjęłyście się jeszcze tej walki o siebie to najwyższy czas. Nigdy nie byłam z siebie tak zadowolona jak teraz, choć wiem, że na pewno jeszcze będę z siebie bardziej dumna w przyszłości. Jednak jak na ten moment, doceniam miejsce, w którym jestem teraz. Jestem wdzięczna przede wszystkim sobie, że walczyłam ze swoimi lękami i słabościami, by być tu, gdzie teraz jestem. Jeszcze mnóstwo pracy przede mną, ale samo uczucie, że ciągle idę do przodu, jest cudowne. Mogę śmiało powiedzieć, że ta decyzja zrobiła ze mnie odważną, pewną siebie i szczęśliwą kobietę. A Wy? Podjęliście już pracę nad sobą? Czy nadal to dla Was “za trudne”? Nie ma na co czekać kochani, życie toczy się tu i teraz.

udostępnij

Komentarzy: 6

  1. 31 marca 2018 / 14:57

    Wydaje mi się, że praca nad sobą nigdy się nie kończy, niezależnie od tego, jak wysoko postawimy sobie poprzeczkę. Zawsze może być jeszcze lepiej. To i źle, i dobrze – zależy jak na to spojrzeć 🙂

    Jedna uwaga – bardzo ciężko czyta się tekst pisany małym fontem i bez podziału na akapity 🙂

  2. 8 kwietnia 2018 / 06:57

    The very heart of your writing whilst sounding reasonable initially, did not work well with me after some time. Somewhere throughout the paragraphs you actually managed to make me a believer but only for a while. I however have got a problem with your jumps in assumptions and you might do well to fill in those breaks. If you can accomplish that, I could undoubtedly be fascinated.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *