Dynia

Widzicie to szare zdjęcie?! Widzicie?! Kiedy ostatni raz przerobiłam zdjęcie na czarno-biało? Ja nie mogę, coś się ze mną stało? Nie musicie się obawiać, naszła mnie wena i kliknęłam czaro-biały filtr. Z tym zdjęciami trochę pokombinowałam, ale ogólnie następne zdjęcia są już w kolorach, nie bójcie się, nadal jestem tą samą uśmiechniętą Martą! Uważam jednak, że czarnobiała fotografia to naprawdę sztuka, bo tu musisz wydobyć piękno w kadrze, a nie w kolorze. Zachód słońca idealnie wpasował się w moją ciepłą stylizację. Pokochałam to połączenie. Taka ze mnie blogerka modowa, że częścią mojej stylizacji staje się nawet zachód słońca, tego jeszcze nie było! Spodnie uwielbiam, w szkole zawsze mówili na mnie “dynia”, haha! Coś w tym jest, bo spodnie są bardzo jesienne, dlatego zastanawiałam się czy je ubrać. Jednak tak wygodnych spodni w swoim życiu nie miałam jeszcze nigdy, więc z przyjemnością się w nie wsunęłam. Dziś nawet odkryłam, że są bardzo wielofunkcyjne. Tego dnia z Damianem wymyśliliśmy, że można zrobić z nich spódnice i krótkie spodenki. Oczywiście żartuje, nie są to rozwiązania wyglądające dobrze, ale grunt to dobra zabawa! A Wam jak się podoba?

koszulka – Zara | spodnie, buty – Zaful

udostępnij

1 komentarz

  1. 21 sierpnia 2018 / 13:11

    Pięknie wyglądasz, świetna stylizacja. Przykuwa wzrok 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *