look back and think

Ostatnio u mnie jest dosyć spokojnie. Mam trochę mniej pracy, więc mogę się odprężyć, zregenerować się. Zostało mi niecałe półtora miesiąca do rozpoczęcia studiów, a we wrześniu i październiku szykuje mi się parę wyjazdów (nie liczę weekendowych wypadów do Warszawy na zajęcia). Wszystkiego dowiecie się wkrótce, śledźcie mnie na insta (@martablogyt)! Powiem Wam, że to dziwne uczucie, normalnie za półtora tygodnia zaczynałabym szkołę, a teraz mam tak trochę wieczne wakacje!? To oczywiście żart, zamierzam dalej pracować, tak jak robię to teraz, dlatego wybrałam studia zaoczne. Ale nadal nie mogę uwierzyć, że jeszcze parę miesięcy temu siedziałam w szkolnej ławce, wydaje mi się to tak bardzo nierealne. Chyba za bardzo to przeżywam, co? Haha. No cóż, lubię czasem takie przemyślenia, lubię czasem spojrzeć za siebie i uświadomić sobie jak ten czas szybko leci. Wtedy sama siebie motywuję do tego, żeby nie tracić ani minuty i dobrze ten czas zagospodarować. Jeśli macie wrażenie, że czas leci za szybko, to albo spędzacie go bardzo produktywnie, albo wręcz przeciwnie. Wolę tę pierwszą opcję, a Wy?

udostępnij

1 komentarz

  1. kutzmannka
    25 sierpnia 2018 / 14:50

    Studia zlec raz dwa .
    Ale ile tam sie bedzie dzialo…. Raaany to sa najlepsze czasy 🙂
    Takze ten Ty tam ucz sie pilnie 😉 😉 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *