speed

Hej kochani! Dziś czas na post w stylu Co tam u mnie, tym bardziej że u mnie się dzieje. Wchodzę na pełne obroty, odczuwam tego pierwsze skutki uboczne. Myślałam, że moje życie jakoś ogromnie się nie zmieni po wakacjach, w końcu pracuje jak wtedy, jedynie dochodzą mi studia zaoczne, a zjazdów jest niewiele. Natomiast okazuje się, że to tempo mojego dnia, tygodnia, miesiąca zmieniło się diametralnie. Nawet drobne skurczenie czasu sprawiło, że musiałam nieźle przyspieszyć. Także teraz wkręcam się w rytm życia, próbuję znaleźć, najlepszy na ten okres, sposób na organizacje czasu. Ostatnie dwa, a nawet praktycznie trzy weekendy spędziłam w Warszawie. Na początku byłam tam z okazji targów Beauty Days (o czym możecie poczytać tutaj), potem pojechałam na rozpoczęcie roku akademickiego, następnie już na pierwszy oficjalny zjazd. W tę sobotę jadę na trening do Lublina potem mam wyjazd do Bydgoszczy, więc jak na razie każdy weekend szykuje mi się poza domem! Ja to uwielbiam, więc nie narzekam! Jak wrażenia po pierwszych dniach studiów? Oceniam bardzo pozytywnie. Bardzo podoba mi się to filozofia, że jesteśmy dorośli i sami o siebie dbamy. W liceum najbardziej przeszkadzała mi ta kontrola, ja chciałam wszystko po swojemu. Poza tym zajęcia są bardzo dobrze dobrane, każde są świetne. Przypomnę, że mój kierunek to wizaż i charakteryzacja, natomiast uczę się również informatyki (Photoshopa), reklamy, psychologii mojego zawodu, stylizacja fryzur no i oczywiście makijażu, więc zakres zajęć jest spory, ale każde są naprawdę ciekawe. Zapomniałabym wspomnieć jeszcze o zajęciach plastycznych, to również jest świetna sprawa. Także jestem bardzo ciekawa, jak to będzie dalej wyglądać, na ten moment jestem bardzo zadowolona i czuje, że będzie jeszcze lepiej. A jak tam u Was kochani? Pochwalcie się!

udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *