the end of autumn, the beginning of winter

Hej kochani! Dziwne się patrzy na te zdjęcia sprzed dwóch tygodni, kiedy dziś jestem świadkiem pierwszego śniegu! Tak, właśnie, u mnie już pada pierwszy śnieg! I to nawet taki porządny, w sensie, że jest całkiem gruba warstwa na podjeździe. Teraz już koniecznie muszę zmienić opony w aucie, dobrze, że mechanika mam praktycznie tuż obok. Nie wiem co się ostatnio dzieje, mam nadzieje, że to przez właśnie pogodę, ale najchętniej bym tylko spała. Oczywiście tego nie robie, ale gdy rano budzi mnie budzik to jedyne, o czym myślę to, żeby nie wychodzić spod kołdry, a w ciągu dnia myślę o tym, żeby pójść spać. Dziwna sprawa, mam nadzieję, że mi to przejdzie. Tym bardziej że ten tydzień będzie naprawdę intensywny, pół tygodnia będę w rozjazdach. W Czwartek wybieram się do Wrocławia na konferencję regionalną z mojej pracy. Mogłabym pojechać do Lublina, który jest tuż obok mnie, ale ze względu na to, że chce się spotkać z przyjaciółmi z pracy właśnie we Wrocławiu, to tam się wybieram. Ten dzień będzie dla mnie o tyle ważny, że odbieram swój awans na tym wydarzeniu, więc jeśli jesteście ciekawi, to zapraszam na swojego instagrama i YT gdzie będzie vlog z całego tygodnia! W piątek natomiast mam kolejny zjazd na studiach, więc prosto z Wrocka wybieram się do Warszawy i wracam dopiero w niedzielę. Dziś postaram się zrelaksować, spędzę wieczór sama ze sobą, bo wiem, że w następnym tygodniu nie będę miała na to czasu. Poza tym od jutra zabieram się mocno do pracy, bo będę miała tylko trzy dni, a będę chciała przygotować filmy i posty do publikacji do końca tygodnia. Poza tym muszę załatwić parę spraw na uczelnie no i mam sporo pracy. Także te trzy dni będą na maksa intensywne, więc dziś jeszcze poleniuchuję, żeby mieć jutro dużo energii!

Na zdjęciach możecie jeszcze podziwiać piękną, złota jesień. Następne sesje podejrzewam, że będą otaczać się już zimową aurą, więc napatrzcie się, póki możecie! Moim małym sukcesem jest to, że po paru latach leżenia w szafie, wcisnęłam się w spodnie, które widzicie na zdjęciu. Uwielbiałam je od zawsze, to były pierwsze moje spodnie z naprawdę wysokim stanem. Są mega wygodne i ślicznie wyglądają. Dopiero wtedy zauważyłam, jak bardzo schudłam, w końcu to już około 12 kg. Stylizacja ogólnie należy do zwyczajnych. Do tych czarnych spodni dobrałam zwykłą czarną koszulkę z długim rękawem, czarne botki oraz mój ukochany szary płaszczyk. Jak Wam się podoba?

spodnie – Shein | bluzka – second hand | płaszcz – zara | okulary – Oriflame

udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *